Tym razem, przedstawiam wyniki redukcji po bardzo nieudanym masowani. Tzw „masie ordynarnej” w moim słowniku.

Stan taki skutkuje rozregulowaniem hormonów ciała (zbyt wysoki poziom estrogenu i spadek testosteronu). Dodatkowo spada wrażliwość na insulinę i zaczynają pojawiać się liczne stany zapalne.

Moim zdaniem było przywrócenie równowagi hormonalnej i redukcja tkanki tłuszczowej, w celu osiągnięcia harmonijnej, zdrowej sylwetki.

Metamorfoza ta zajęła ponad półtorej roku. Tyle trwa naprawa metabolizmu ciała, ale jak widać było warto.

Waga na 1 zdjęciu około 103 kg, waga na 2 zdjęciu 97kg. W pasie ponad 20 cm mniej.
Jak widać można redukować bez olbrzymiej utraty wagi, mięśni i jednocześnie zyskiwać na sile!